Nikt nie idzie do escape roomu, by walczyć o życie
Zakładają ci czarny worek na głowę, gaszą światło. Adrenalina kipi - trochę się denerwujesz, chcesz wygrać. Nie boisz się, że coś się stanie - mówi doświadczony gracz escape roomów. - Dopiero po Koszalinie zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę daję się zamykać w pułapce.
Pełna treść wiadomości na: /nikt-nie-idzie-do-escape-roomu-by-walczyc-o-zycie/ar/13798261#polska-i-swiat
Pełna treść wiadomości na: /nikt-nie-idzie-do-escape-roomu-by-walczyc-o-zycie/ar/13798261#polska-i-swiat
Źródło: dziennikbaltycki.pl · dziennikbaltycki.pl